Widziałem jakiś rok temu i musze się zgodzić z fragmentem opisu "dzieło mistrza Makoto Shinkai" ;) Totalnie polecam wszystkim, szczególnie tym którzy nie dostrzegają jeszcze fenomenu japońskiego anime :D (ale ze mnie otaku :P). Po obejrzeniu tego filmu nie mogłem go przegonić z głowy prez 2 dni ;)
Kolejne dzieło mistrza Makoto Shinkai. Przepełnione melancholią i zadumą nad życiem, oprawione wspaniałym obrazem.Tytułowe pięć centymetrów na sekundę, to średnia prędkość z jaką opadają kwiaty wiśni. Film składa się z trzech krótkich epizodów, z których każdy opowiada historię trudnej i niemożliwej do spełnienia miłości dwojga nastolatków.
Widziałem jakiś rok temu i musze się zgodzić z fragmentem opisu "dzieło mistrza Makoto Shinkai" ;) Totalnie polecam wszystkim, szczególnie tym którzy nie dostrzegają jeszcze fenomenu japońskiego anime :D (ale ze mnie otaku :P). Po obejrzeniu tego filmu nie mogłem go przegonić z głowy prez 2 dni ;)